Sesja na wieczorze panieńskim w apartamencie
Wrześniowy, deszczowy wieczór w Gdańsku. Ekipa Karoliny przyjechała do Trójmiasta z różnych stron Polski. Dziewczyny przyznały już podczas rezerwacji terminu, że nie do końca mają pomysł na to, jak sesja mogłaby wyglądać. To na szczęście nigdy nie jest problemem! Szybko zaproponowałam organizatorkom imprezy pozostanie w apartamencie i stworzenie sesji zdjęciowej z (jak ja to nazywam) chamskim fleszem 😄. Branżowo nazywa się to chyba party flash… czy jakoś tak 😄📸. Dziewczyny szybko podłapały taki klimat i po obwieszczeniu (słyszę to niemal na każdym panieńskim, jaki fotografuję), że modelkami to one nie są, rozpoczęłyśmy zabawę 🎉🥰. Tak, uważam, że tworzenie sesji – lub bardziej w moim wydaniu – reportażu z wieczorów panieńskich to musi być przede wszystkim dobra zabawa! 😎 Nie stres i zakłopotanie, ale poczucie, że jesteście dziś najlepszymi wersjami siebie i pokażecie to światu 😍! Pierwsze minuty sesji przeważnie są mniej szalone, poznajemy się ze sobą, żartujemy, a później włączamy Britney Spears… i sprawy toczą się same 😄🪩💕. A jak potoczyły się w ten wrześniowy wieczór? Zobaczcie sami 😉
